wczoraj przenioslam sie na wyzszy poziom francuskiego.
teraz wiec :
ang 1 rok
fil 1 rok
fr 1 rok (litertaura i kultura)
fr 2 rok (jezyk, rozumienie, gramatyka, czytanie+ tlumacznia)
grafik mam gorszy.
wolne poniedzialki zostaly odebrane brutalnie przez zajecia z gramatyki o 3 po poludniu. rewelacja....
i dni mam dluzsze.
3-4 koncze.
i okienek chyba wiecej.
dzis mialam pierwsza klase ustna. na prawde ok. ludzie tez bardzo ok i pomocni, powytlumaczali mi to i owo.
mam nadzieje ze na innych tez tak bedzie.
no i mam pierwszy written task na pon . udlao mi sie poprosic bym jednak oddala do srody, z racji zmiany.
z rzeczy praktycznych.
stalam w orszaku do walki z Bazami. mam nadzieję że mój miecz i tarcza na coś się zdadzą.
na razie walczymy na bagnach. One pewniej stapaja. ale tylko chwilowo. ja uderzam nocami. kiedy inni śpią.
naczynia w zlewie coraz czesciej sie pietrza i sa nieumyte. te z suszenia niezdiete poki nie spadna.
juz wczoraj mnie cholera wziela i wszystko zgarnelam. kilka razy tez zlew nacyzn udalo mi sie umyw i wlasnie jak konczylam jakas wspollokatora zaskoczonym glosem " o bylas szybsza ode mnie"
no tak bo jak jest 6 osob do gotowania i ograniczone dishes and cutlery resources to chyba mozna domyslec sie ze warto zmyc w przeciagu tej samej godziny co sie je.. a nie magicznie zalewac naczynia i zostawiac dla skrzatow domowych.
podobnie ze smieciami.
a ostatnio obrus z kuchnie moczyl sie 4 dni w umywalce.
jeszcze chwila i by zaatakowal.
no ale niewazne to i tak na prawde.
dzis ide na taka mini debate w parach : straszy rocznik + pierwszaki.
moze byc ciekawie. rozkrecam sie, wiec powinni uwazac:)))
aha i jechania z torba na ramie na rowerze to porazka.
dzis wyprobowla. never again. ew torba przez plecy ale nie torba typu moj worek.
oj nie.
pogoda nadal rewelacja. konicznie musze zrobic zdjecia bo obserwujac kasztanowce z mojego okna zaraz spadna ostatnie liscie.
i nadzejdzie zima.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
:))
a u nas ciśnienie spaaaada i jutro ma cały dzień padać. Naczynia raczej nie wyjdą, ale robaczki mogą przyjść - tyle pożywnej flory!
a ja zmieniam kolor na kasztanowy ;)
Prześlij komentarz