wtorek, 18 grudnia 2007

wwa

warszawa do 7.stycznia ( z małymi przerwami)

kom jak dawniej

czwartek, 13 grudnia 2007

prawie

juz prawie wszystko jest

-oddane
-wypracowane
-skonczone

zostaja jeszcze 2 wyklady 1 cwiczenia
pokoj do sprzatniecia
walizka do spakowania
lista rzeczy do sprawdzenia
bilet do wydrukowania
oprocz tego wszystko juz prawie jest ok

tylko ze mnie dzis w warszawie nie ma.

poniedziałek, 10 grudnia 2007

kartka z listopada ciągle nie doszła

ś.p. Mamusia Michała +
13 grudnia
godzina 13
kosciol Najswietszego Zbawiciela w Warszawie

dużo i intensywnie

poniedziałek tygodnia 12.

wszystkie koszmarne eseje z mojej strony oddane.
ostatnia lektura na ang przeczytana
jeszcze tylko jedne cwiczenia z fil do przygotowania na jutro.
no i wyklady tylko.
tony papierów i ksiazek do przesegregowania, skserowania, zaznaczenia,wybrania i zabrania.

i ba! christmas shopping!

ostatnia szansa na jakies zamowienia.

a za tydzien juz Stolica!!!


w aberdeen pada. mżawka,deszcz z prawej storny, deszcz z lewej strony, deszcz przenikliwy i zimny, deszcz przemaczajacy nawet martnesy, deszcz prosto w twarz i deszcz w plecy.
snieg widizano przez minutę. ale został zmocznony przez deszcz.

moze wypadaloby jakis bilnasik , podsumowanie, refleksje?
- w pracy udalo mi sie zebrac przez telefon ponad 2tys funtow.

- jzu wiem z ktorymi osobami sie nie zadawac i w jakich rzedach nie siadac na wykladach
- tysiace wyprodukowanych slow i przecyztancyh stron powinny zapewne swiadczyc o jakims rozwoju glebszej mysli i bardziej przenikliwego spojrzenia. lecz czy aby na pewno....

jedna bliska osoba podsumowala : zycie sobie jakims scierwem upychasz.
jak i czy bardzo prawdziwe nie udowodnie.


tygodnie i dni jak wiadomo raz lepiej raz gorzej.

wtorek, 4 grudnia 2007

St andrew's day c.d


alastair, ja miriam i policzek nie szkocki.
czyli juz gojące się tarcie rowerowe.

yo

w lustro patrzę
i co?
i nic specjalnego.

poniedziałek, 3 grudnia 2007

St andrew's day



ekipa debatowa

miody

na wstepie chcialabym podziekowac ekipie muzeum za zaproszenie na impreze miodowa, jak juz jednak poinformowalam kol. w zaproszenie dostalam w czwartek po poludniu i trudno bylo tak hop siup wszystko zmieniac.
zeby chociaz na odleglosc towarzyszyc ekpie kupilam buteleczke miodu ( wiadomo nie to samo co w kraju: )) ) i mam nowe danie ktore polecam:

- twarozek lub jogurt naturalny
-ziarenka slonecznika
-miod
-banan ( ew moze jablko)

ilosci poszczegolnych skladnikow wg uznania
wszytsko mieszamy w miseczce i palaszujemy na sniadanie
idealnia pasuje ze szklanka soku pomaranczowego


2. Licznik
-wyplata otrzymana ,godziwa choc jeszcze nie tyle zeby sie utrzymac przez miesiac.
starczyloby na akademik i ew bilet miesieczny
-1esej do napisania- PT
-3 testy z fr -PON, SR, CZW
-policzek juz prawie calkowicie zagojony, kolano mniej ale chociaz juz robi sie porzadny strupek
-koniecznie musze isc do pralni, ale wczoraj dokupilam iles par grubych skarepetek to moze jeszcze chwilowo mnie uchroni..



w pt bylam na st andrew's day w edynburgu
miasta nie bylo zbytnio czasu zwedizac, tylko wieczorkiem przed odjazdem ciut pochodzilismy, ale musze koniecznie wrocic na jakis weekend wiosenny na spokojnie.

choinka na kampusie z lampkami juz stoi
u nas w domu tez wisza takie dzwonki swiateczne w korytarzu - ich kolor i blask przebija sie nawet przez pranie ktore takze w tym samym korytarzu wisi.brakuje tylko przechadzajacego sie psa i bedzie karawana cyganska.

teraz czas nastal na rytualne poniedzialkowe zakupy w lidlu... ;)