drodzy muzealnicy i nie tylko!
napojona i zainspirowana dzisiejszą gorącą czekoladą i Waszym towarzystwem, postanowiłam , wbrew wcześniejszym ustaleniom, założyć bloga-inaczej zwanego internetowym pamiętnikiem lub dziennikiem.
nie będzie to dzieło nawet w jednej setnej przyrastające lub próbujące mierzyć się z dziennikami Znanych, Sławnych i Wielkich. zamierzam tu zapisać tylko i podzielić się z Wami co ciekawszymi wydarzeniami, opowiastkami, obserwacjami itp. Liczę na Wasze wypowiedzi, krzyki, komentarze, no a w dalszej perspektywie , wizyty ;)
tak oto rozpoczynam mą skromną obecność internetową. mam nadzieje , że niektórzy ruszą do wyścigu na posty i odpowiedzi :)))
jeszcze raz niezmiernie dziękuję za publikację , która stała się inspiracją nazwy bloga, gdyż jak wiadomo nazwy łacińskie najłatwiej zapamiętać:)
pozdrawiam ciepło i z nie małą łezką w oku myślę o "boksie " muzealnym.
au revoir!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
To miło. I czekamy na wersję szkocką, gaelicką i piktyjską. Koniec końców filologia i lingwistyka zobowiązują.
Czekamy z niecierpliwością na te piękne i pouczające historie:)
Prześlij komentarz