czwartek, 20 września 2007

gol

3:1 dla mnie

1 punkt: nie musiałam iść do royal bank of scotland
2: nie musiałam iść do uniwerku po głupie pismo
3: założyłam konto u konkurencji : bank of scotland:)))

dziś pierwsze spotkanie z lairig mountaineering club

na szczęście caroline ( francuzka) idzie też i jest równie zapalona.
brakuje mi "podstawowych " rzeczy.na przykład latarki czołowki, kompasu, nieprzemakalnych spodni...., śpiwóoóóóóóórrrr

rektor przewiduje 36-40 hrs working week
do tego wspinanie i góry. + aktywności z ojcem duszpasterzem + mam nadzieje praca.+???


niby człowiek te same produkty kupuje ale dziwnie sie trawi.

pościel nadal farbuje.


za tydz mam nadzieję mieć kartę i telefon.
i pracę
i grafik.

Brak komentarzy: