i dobiegli do mety!!! oklaski, okrzyki i krople potu na twarzach zawodników.
co to byl za bieg! prosze panstwa tyle emocji, momentow niepewnosci ale wszyscy zawodnicy dobiegli cali i zdrowi!!!
ha !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wiec tak. jutro juz mnie nie ma w szkole, dzis tez mnie bylo mniej niz powinnam, ale co tam, kiedys spac trzeba.
wieczory ostatnio pod znakiem 5 serii gilmore girls, posilkow o 1 nad ranem, duzej ilosci herbaty, kalorii, dvd, i niezdrowych rzeczy. wszystko co mialam oddac udalo mi sie oddac do wt wieczorem, wiec ostatnie 2 wieczory antyintelektualna fiesta. z hari i jej komputerem.
wczoraj gilm0re girls do 2 nad ranem, do tego czasu konsumpcja miski platkow, 2 gruszek, herbaty i smileys ( ziemiaczki w kszalcie buzi z usmiechem), krojonych ananasow i gruszek raz jeszcze.
plan an dzisiaj: gilmore girls do oporu, okraszone malymi apple pies w towarszystwie najlepszych szkockich lodow waniliowych.
pokoj w miare odgruzowany, cos tam wrzucone do walizki, bilet jest juz na papierze, ciasteczka i herbata do kupienia na lotnisku.
po dordze pewne niescilosci z grafikiem w pracy na kwiecien, po wg niego pracuje we wszystkie dni w ktore nie mialam pracowac, no ale powinno sie powyjasniac.
ostatnie dni pod znakiem ciagu, drzemek pracy, drukowania, no ale jest ok, moze przez swieta uda mi sie przeczytac i kolejne eseje zaczas pisac.
swieta to tez manerwy z biblioteka, kiedy zamowic, siagnac z kogos ksiazke by ja miec jak sie przyjedzie i moc ja odebrac i nie stracic miejsca w kolejce i dostac to co sie chce....:)
wg obliczen za 8-9 dni powinnam zamwiac ksiazki, by zgarnac je od razu:))
po drodze udalo mi sie zaplacic kolejna kare z biblioteki, ceny biletow zdazyly podrozec o 10 p a nasze sasiadki zgromadzily 3 torby smieci na korytarzu ktore rzucaja sie subtelnie juz w oczy i w nos.
no w sb spieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee :)))
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz