poniedziałek, 10 marca 2008

tumblin' towers

czas płynie z krwią.
codziennie, cały czas, jak śpie jak nie, jak próbuje zasnąć i stojąc.

i czasem niby na chwile przystaje, wolno przesuwając wskazówki w chwilach gdzie powinny biec do przodu.
co by się chciało, nic zrobić się nie da.
i po co.

jest tydzień 7. pierwsze 6 przyspieszyło, a teraz będzie chwilowe zwolnieeniee.

czego mi trzeba? białego sera, więcej snu, mniej komputera i nowych płyt. no i chętnie bym do kina poszła.
poza tym jak wiadomo pełnia szczęścia.
już wiem np , że p to voicless bilabial plosive.
mam nadzieję, że jutro tego nie zapomnę.

jutro też urodziny caroline w naszym mieszkanku.
prezent jest już kupiony, tylko chęci brak.

przy okazji kupowanie prezentu ja i harry kupiłyśmy dla siebie tzw tumblin towers, zwane inaczej jinga, i ubaw!!!
co raz budujemy i rozwalamy wieżyczkę. następna pozycja na naszej liście to scrabble.
no i telewizor w nowym mieszkaniu.

co do mieszkania: tak! tak tak! jest już zaklepane, depozyt zapłacony, umowy podpisane i wszystko gra. mogę wprowadzać się 15 września.
mieszkać będziemy na kampusie, w odległości 2-3 min od wszystkiego, w mieszkanku 3 osobowym na 2 piętrze.
jest kuchnia, łazienka, 3 pokoje, korytarz iiiiii LIVING ROOOMMMM!! i tam mamy zamiar wstawić telewizor, by móc w piątek zasiadać z pizzą, wieżą i oglądać.
mieszkam ja-harry i jakaś gwen której jeszcze nie znamy.
przestrzeń jest lepiej wykorzystana niż w hillhead, mniej się marnuje, szafek i półek więcej, lodówka na 3, nie na 6 i ogólnie rewelacja, bo są jeszcze podwójne okna!
wiadomo plain, basic, ale z odrobiną kreatywności i naszego ciepełka będzie rewelacyjnie.

obie z harry już mamy ochotę się przeprowadzać.
no i postanowiłyśmy też zakupić roczne karnety na siłownię, bo nie będzie już żadnego wytłumaczenia i usprawiedliwienia.

ha!! rewelacyjnie, już nie trzeba latać, martwić się i załatwiać.

teraz tylko kilka punktów w grafiku przed świętami, kilka dłuższych dni i chwila odpoczynnkuu :))
no to do boju! jutro z lingwistyką!
teraz ostatnie powtórki, porządkowanie papierów i jak najszybciej w kime. mam nadzieję że dziś chociaż bezproblemowo.
no ale nawet jeśli to i tak już jest jasno jak się wstaje i to wszystko zmienia.

Brak komentarzy: