wtorek, 4 grudnia 2007

St andrew's day c.d


alastair, ja miriam i policzek nie szkocki.
czyli juz gojące się tarcie rowerowe.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

wyglądają sympatycznie, mama

Anonimowy pisze...

znów jesteś ze staruchami na zdjęciu!
bombiś.

Unknown pisze...

... a skoro o wyglądzie już mowa:
chłopiec, co się nazywa trochę jak schody, wygląda na aspiranta do katolickiego harcerstwa.
imię bufetowej natomiast sugeruje, że po godzinach występuje w filmach... eghm, po 22!