poniedziałek, 3 grudnia 2007

miody

na wstepie chcialabym podziekowac ekipie muzeum za zaproszenie na impreze miodowa, jak juz jednak poinformowalam kol. w zaproszenie dostalam w czwartek po poludniu i trudno bylo tak hop siup wszystko zmieniac.
zeby chociaz na odleglosc towarzyszyc ekpie kupilam buteleczke miodu ( wiadomo nie to samo co w kraju: )) ) i mam nowe danie ktore polecam:

- twarozek lub jogurt naturalny
-ziarenka slonecznika
-miod
-banan ( ew moze jablko)

ilosci poszczegolnych skladnikow wg uznania
wszytsko mieszamy w miseczce i palaszujemy na sniadanie
idealnia pasuje ze szklanka soku pomaranczowego


2. Licznik
-wyplata otrzymana ,godziwa choc jeszcze nie tyle zeby sie utrzymac przez miesiac.
starczyloby na akademik i ew bilet miesieczny
-1esej do napisania- PT
-3 testy z fr -PON, SR, CZW
-policzek juz prawie calkowicie zagojony, kolano mniej ale chociaz juz robi sie porzadny strupek
-koniecznie musze isc do pralni, ale wczoraj dokupilam iles par grubych skarepetek to moze jeszcze chwilowo mnie uchroni..



w pt bylam na st andrew's day w edynburgu
miasta nie bylo zbytnio czasu zwedizac, tylko wieczorkiem przed odjazdem ciut pochodzilismy, ale musze koniecznie wrocic na jakis weekend wiosenny na spokojnie.

choinka na kampusie z lampkami juz stoi
u nas w domu tez wisza takie dzwonki swiateczne w korytarzu - ich kolor i blask przebija sie nawet przez pranie ktore takze w tym samym korytarzu wisi.brakuje tylko przechadzajacego sie psa i bedzie karawana cyganska.

teraz czas nastal na rytualne poniedzialkowe zakupy w lidlu... ;)

Brak komentarzy: