niedziela, 21 września 2008

the hamster look

cos sie dzieje z zebem i policzkiem. na razie jeszcze nie wiem co,ale wygladam jak chomik i tak tez smakuje. dzownilam do nhs24. teraz maja oddzwonic. teraz sie przedluza. jak za godzine nie oddzwonia bede probowac jeszce raz. jesli nie to jutro przychodnia, ale na prawde wolalbym by ktos zerknal w paszcze lwa i co nie co przypisal by nie robila sie zdna infekcja, no i zeby mozna bylo i spac i jesc normalnie. a pozatym w przychodni to mnie na jakis odlegly termin zapisza.. zobaczymy, czekam z komorka w reku.
oprocz tego wszystko na plus. w poniedzialek, mam rozmowe o prace na stolowce w akademikach, wydzial angielskiego mojego uniwerku jest 11 w kraju, hari przyjechala bez problemu a jak wszystko wyjdzie to dzis wieczorem jako cathsoc mamy pizze po mszy. jutro musze jeszcze porozwieszac plakaty tu i owdzie na kampusie i umiescic ogloszenie na necie. jest tez pierwsza lekcja niemieckiego, spotkanie prezydentow, a we wtorek rozmowa w sprawie ew uczenia angielskiego.
pogoda piekna, studentow coraz wiecej, ulotki sa wszedzie i grypa tez.
oby oddzwonili jak najszybciej bo cos sie tak malo wyraznie w paszczy robi. no coz trzeba czekac.

Brak komentarzy: